Violetta
-Dobrze powiedz.
-Pamiętasz, że nie dawno znalazłam Francescę? No to chodzi o to, że ona chodzi do Studia i no ja też bym chciała i się zapisałam na egzaminy wstępne. Nie jesteś zły?
-Coo?! Nie Violetta! Nie pozwalam Ci! A teraz marsz do swojego pokoju i nie wychodź!
-Ale tato! Dziś są egzaminy!
-Idź do tego Studia i to odwołaj!-Powiedział. Wyszłam z domu i poszłam do Studia. Po 15 minutach byłam na miejscu. No niestety stało się to czego się bałam.
-Viola w końcu jesteś.-Powiedziała Fran. A Cami od razu przybiegła do mnie.
-Poczekajcie tu dziewczyny muszę coś załatwić.-Powiedziałam i ruszyłam do gabinetu dyrektora.
-Dzień dobry Antonio...-Przywitałam się.- Ja chciałabym zrezygnować z egzaminu do Studia.
-No dobrze... Szkoda, ale jakbyś chciała zdawać to masz jeszcze dwa dni.
-Nie Antonio mój ojciec w życiu się nie zgodzi.-Powiedziałam i wyszłam. Na szczęście dziewczyn nie było więc poszłam na plac i zaczęłam pisać w pamiętniku. No przynajmniej próbowałam bo znów ktoś mi przerwał.
-Viola, a ty tu? Nie powinnaś iść na egzaminy?-To była Cami.
-Nie... Jednym słowem ojciec. Nie zgodził się, żebym zdawała.
-Przykro mi. Szkoda, że nie będziesz z nami.
-Nawet nie wiadomo czy bym zdała.
-Nie gadaj bzdur! Zdałabyś na pewno.-Powiedziała.
Angie
Naprawdę nie rozumiem dlaczego German się na to, żeby Viola zdawała do Studia.
-German czemu się nie zgodziłeś? Chcesz, żeby Violetta była szczęśliwa, ale jej nie pozwoliłeś. Wiem, że jestem tylko guwernantką i nie powinnam się wtrącać, ale chcę byś nie popełniał pochopnych decyzji.
-Tak wiem. Tylko chodzi o to, że nie chce by coś jej się stało. A tak po za tym Angie nie wtrącaj się w nie swoje sprawy.-Powiedział i poszedł do gabinetu. Ja wyszłam i poszłam prosto do Studia. Nie chciałam się spóźnić na egzaminy. Weszłam do sali, a zaraz po tym wszedł pierwszy (chyba) przyszły uczeń. Miał na imię Tomas. Zaśpiewał własną piosenkę. Ukradkiem oka zobaczyłam Violettę przysłuchującą się. Tomas zaprosił ją potem do piosenki. Myślę, że nie wyjdę z tego cało. Nie powiedziałam Violi, że uczę w Studiu...
Po egzaminach:
-Angie nie wierze! Nie powiedziałaś mi, że uczysz w Studiu! Jedyna guwernantka którą polubiłam musi kłamać?! Na prawdę?!
-Violu przepraszam. Gdybym ci powiedziała, a German by się o tym dowiedział to by mnie zwolnił.
-Jest coś jeszcze o czym nie wiem?-Powiedzieć czy nie?
-W sumie to tak. Ja... Jestem...
-No Angie to dla mnie ważne powiedz.
-Jestem twoją ciocią.-Powiedziałam w końcu.
-Co?! Znowu tata mnie okłamał! Nie wybaczę mu tego!-Powiedziała.
-Nie Violu spokojnie. To nie jego wina bał się o ciebie.
-Tak bał się o mnie! Mógłby mnie chociaż puścić na egzaminy. Teraz to już klapa! Na pewno się nie zgodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz